Paweł de Warnac – Bohater Trizondalu

08.06.2015 |

Kilkanaście dni przed świętami Bożego Narodzenia 2006 roku do grupy  mieszkańców v-świata dołączył Paweł de Warnac, który przyczynił się w  ogromnej mierze do stworzenia Królestwa Trizondalu oraz dzisiaj  istniejącego narodu. Chociaż niedługo później opuścił już na zawsze  swoją ojczyznę, to jednak jego wkładu w budowę Trizondalu nie wolno nam  zapomnieć. Chciałbym omówić jego v-życie (w części dotyczącej  Trizondalu) oraz dokonania, które niestety wciąż pozostają nieznane w  Trizondalu.


Paweł de Warnac stworzył kilka dni przed świętami Bożego Narodzenia w  2006 roku Księstwo Dalmencji. Działał bardzo aktywnie w swoim państwie,  któremu przybywało mieszkańców. Zaczął zawiązywać kontakty z obywatelami  innych państw wirtualnych, w tym z Wilkinii, Zongyi i Trilandu.  Wprowadził Dalmencję na arenę międzynarodową zawiązując porozumienie z  ówczesnymi władcami Zongyi – Marcinem Sokołowiczem oraz Trilandu –  Krzysztovem von Latoo.  Dwa miesiące od jego wirtualnych narodzin i  stworzenia Dalmencji zgodził się na połączenie Trilandu, Dalmencji i  Zongyi w jeden organizm państwowy i bardzo ten pomysł popierał. Gdy 24  lutego 2007 roku doszło do połączenia stał się członkiem Rady  Królewskiej, która miała uprawnienia organu ustawodawczego i  wykonawczego.


W  niepodległym Trizondalu był Ministrem Promocji. Z całych swoich sił  wspierał rozwój kultury oraz kontakty międzynarodowe mieszkańców i  instytucji swojej ojczyzny z innymi państwami.  Gdy rozpoczęły się  dyskusje na temat  unii z Księstwem Sarmacji był jednym z jej  największych przeciwników, do końca stał na straży niezależności  Trizondalu.  Mimo swojego sprzeciwu, co do faktu zawarcia unii został  jednym z senatorów Kraju Koronnego Księstwa Sarmacji – Trizondalu.   Widzą jednak brak jakichkolwiek zmian na lepsze w swojej ojczyźnie  odszedł ze świata wirtualnego ok. czerwca 2007 roku. Ponownie pojawił  się znacznie później w Rotrii.


Jego wkład w tworzenie Trizondalu jest nieoceniony. Zawsze był Dobrym  Duchem ówczesnego państwa. Był osobą spokojną i niewybuchową, która  wszystko analizowała i rozważała, a dopiero potem ostatecznie wyrażała  swoją opinię. Dbał zawsze o swoją ojczyznę, nawet, gdy już nie mieszkał w  Trizondalu zaglądał tutaj i cieszył się naszego rozwoju. Był świadkiem  narodzin RSiT i obserwatorem jej historii. Chociaż nie wiadomo, czy  obecnie jeszcze jest mikronautą, to z pewnością nigdy nie należy  zapominać o jego  czynach.

Posted in Kronika Trizondalu on Jun 08, 2015